Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2020

Od przybytku głowa nie boli, czyli starzy narozrabiali

Obraz
Wakacje 2020 miały być niezapomniane. Cały rok odkładaliśmy pieniądze na przygodę życia- wypad kamperem. Koronawirus trochę nam pomógł w realizacji planów, bo pewnie ostatecznie i tak wylądowalibyśmy w Neapolu. A tak, zmuszeni inaczej zorganizować sobie czas wolny, rzuciliśmy hasło "pożyczamy wóz, jedziemy gdzie nas oczy poniosą, byle nie za daleko, bo wisi nad nami widmo zamknięcia granic".  Tym oto sposobem, 3. sierpnia ruszyliśmy przed siebie domem na kółkach. Cel: Słowacja (pierwszy dostępny kemping)- Triest- Poreč. Dom na kółkach ma to do siebie, że w przeciwieństwie do pokoi hotelowych z Neapolu, ma osobną sypialnię dla rodziców 😉 Nie wdając się więc za bardzo w szczegóły, powiem tyle, że korzystaliśmy z uroków wolnego czasu, gorących wieczorów i drzwi oddzielających naszą alkowę od części mieszkalnej.  Po przeszło tygodniu i znudzeniu się miejscem w którym byliśmy, podjęliśmy decyzję o ruszeniu w stronę PL, z jednoczesnym zatrzymaniem się nad Balatonem. I tu zaczyna s...